Wydarzenia

W jeszcze ciepły i przelotnie słoneczny piątek 27 września, w asyście trojga opiekunów, połączone siły z klas – 7b i 8a wzięły udział w rowerowej marszrucie do słynącego z rezerwatu azalii pontyjskiej przysiółka Kołacznia. Przeszło czterdzieści jednośladowych szprychowych pojazdów, napędzanych siłą ludzkich mięśni, z jednym motorowerowym wyjątkiem, osiągnęło cel wyprawy w czasie zaledwie jednej godziny lekcyjnej. Tym razem, z oczywistych względów, głównym celem wycieczki nie był zamiar podziwiania rzadkiego na skalę europejską różanecznika żółtego, ale najzwyklejsza w świecie rekreacja, połączona z elementami kolarstwa, siatkówki oraz bardzo trudnej sztuki konstruowania totemów. Trzeba koniecznie nadmienić, że wszyscy uczestnicy, właściwie bez wyjątku, wywiązali się ze swoich zadań wyśmienicie. Dobrego humoru wycieczkowiczów nie zepsuło nawet dość ślamazarne tempo powrotu do domu, spowodowane licznymi przystankami, związanymi – a to z niedyspozycją fizyczną niektórych amazonek, a to z problemami natury technicznej – jednemu z liderów peletonu, w okolicznościach trudnych do zrozumienia, po prostu odpadł pedał.

/T. Pytko/